PROMIENIOWANIE TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH POWODUJE RAKA U MYSZY I SZCZURÓW

(luty 2018)

W ramach narodowego programu toksykologicznego (National Toxicology Program, NTP), którego celem jest badanie toksyczności różnych związków i czynników środowiskowych Amerykanie przeprowadzili największe badanie wpływu promieniowania mikrofalowego (komórki, rutery) na organizm myszy i szczurów.

Zwierzęta napromieniano przez dwa lata różnymi dawkami promieniowania mikrofalowego. Najsłabsza dawka odpowiadała maksymalnej dopuszczalnej dawce promieniowania dla ludzi.

Wyniki wykazały, że powyższa ekspozycja zwiększa ryzyko rozwoju raka u samców. U napromienianych zwierząt rozwijały się następujące nowotwory: schwannoma serca (łagodny nowotwór wywodzący się z komórek nerwowych; wynik znamienny statystycznie), glejak, rak prostaty, gruczolak przysadki mózgowej, gruczolak i rak trzustki, guz chromochłonny rdzenia nadnerczy.

Ponadto zaobserwowano wzrost nienowotworowych zmian w sercu, mózgu, prostacie samców oraz w sercu, tarczycy i nadnerczach samic.

Raport opisuje również wyniki wpływu promieniowania na rozwój prenatalny, masę urodzeniową, przeżycie i wiele innych. Badanie wykazało, między innymi zmniejszony przyrost masy ciała oraz zwiększoną śmiertelność płodów napromienianych największą dawką promieniowania. Paradoksalnie natomiast, przeżycie całkowite myszy napromienianych było dłuższe niż myszy kontrolnych.

W 2011 Amerykańska Agencja do Badań nad Rakiem (International Agency for Research on Cancer, IARC, 2011) na podstawie wcześniejszych badań zaklasyfikowała  promieniowanie mikrofalowe jako MOŻLIWY kancerogen. Uzyskane w tym największym, jak dotychczas, badaniu wyniki uzasadniają tą decyzję, niemniej, nadal brakuje jednoznacznych, przekonujących wyników potwierdzających kancerogenne działanie promieniowania mikrofalowego i nie wiadomo, czy kiedykolwiek takowe będą.

 

Badania epidemiologiczne mogłyby odpowiedzi na to pytanie, jednakże fakt, że prawie 90% osób korzysta z telefonii komórkowej oraz fakt, że telefony komórkowe zmieniają się w błyskawicznym tempie sprawia, że najprawdopodobniej niemożliwe będzie wyciągnięcie wniosków dotyczących wpływu telefonów komórkowych na zdrowie człowieka z badań obserwacyjnych.

 

Moim zdaniem: Nie czekajmy na twarde dowody. Wyniki, którymi dysponujemy powinny skłonić nas do rozsądnego korzystania z telefonów komórkowych, a nade wszystko do ochrony naszych dzieci. Młody, rozwijający się organizm może być szczególnie narażony na potencjalnie szkodliwy wpływ promieniowania mikrofalowego, tym bardziej, że najprawdopodobniej będzie eksponowany na ten czynnik przez całe swoje życie.

 

Źródło: “Largest Animal Study of Cell Phone Radiation and Cancer Risk”, Roxanne Nelson; Medscape

Link do Raportu: https://ntp.niehs.nih.gov/ntp/about_ntp/trpanel/2018/march/tr595peerdraft.pdf

 

SUPLEMENTOWANIE WITAMINY D I WAPNIA NIE OBNIŻA RYZYKA ZŁAMAŃ U ZDROWYCH DOROSŁYCH

(grudzień 2017)

Wyniki meta-analizy wielu randomizowanych badań NIE WYKAZAŁY korzyści z suplementowania witaminy D i/lub wapnia w celu zmniejszenia ryzyka złamań kości u zdrowych, dorosłych osób. Ryzyko złamań kości związanych z osteoporoza u osób suplementujących witaminę D i/lub wapń było zbliżone do ryzyka, które miały osoby przyjmujące placebo.

Analiza obejmowała 33 badania, w których uczestniczyło ponad 50 000 osób powyżej 50 r.ż.

Źródło: “Supplements Do Not Prevent Fractures in Healthy Older Adults.”, Pam Harrison; Medscape

 

NIE UŻYWAJ HORMONALNEJ TERAPII ZASTĘPCZEJ W CELU ZAPOBAGANIA CHOROBOM PRZEWLEKŁYM

(grudzień 2017)

Amerykańska organizacja United States Preventive Services Task Force (USPSTF) zarekomendowała przeciwko stosowaniu hormonalnej terapii zastępczej (HTZ, estrogen lub estrogen+progesteron) w celu zapobiegania chorobom przewlekłym.

Członkowie organizacji doceniają zalety stosowania HTZ w celu złagodzenia objawów menopauzy takich jak np. uderzenia gorąca, czy suchość pochwy, natomiast podkreślają, że stosowanie HTZ zwiększa ryzyko takich schorzeń jak: rak piersi, zakrzepica, choroby serca, demencja, udar, choroby woreczka żółciowego,  czy nietrzymanie moczu.

Zalecenia nie dotyczą kobiet w trakcie menopauzy, lub u których menopauza rozpoczęła się przedwcześnie.

Źródło:  “Final USPSTF Rec: Don't Use HRT to Prevent Chronic Illness”, Marcia Frellick; Medscape

PALENIE E-PAPIEROSÓW ZWIĘKSZA RYZYKO PALENIA PAPIEROSÓW TRADYCYJNCYH

(grudzień 2017)

Badanie na amerykańskich studentach wykazało, że młodzi ludzie, którzy palili elektroniczne papierosy siedmiokrotnie częściej sięgali po tradycyjne papierosy niż ich niepalący koledzy. Badania wykonane na studentach 800 wyższych szkół w stanie Connecticut potwierdzają wcześniejsze wyniki uzyskane w badaniach młodzieży z Hawaii i Los Angeles.

Nikotyna, która znajduje się również w elektronicznych papierosach jest wysoce uzależniająca, stąd częstsze sięganie po tradycyjne papierosy w późniejszym czasie.

W Stanach Zjednoczonych  ponad 2 miliony nastolatków pali e-papierosy i stanowią one najczęstszą nikotynową używkę, po którą sięgają młodzi ludzie.

Rodzice powinni być świadomi, że eksperymentowanie ich dzieci z elektronicznymi papierosami nie jest czymś nieszkodliwym.

Źródło: ”More Evidence Suggests Teen Vaping Leads to Smoking”; Lisa Rapaport; Medscape,

ALKOHOL ZWIĘKSZA RYZYKO ZACHOROWANIA NA RAKA

(listopad 2017)

Amerykańskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (American Society of Clinical Oncology, ASCO) po raz pierwszy ogłosiło, że spożywanie produktów alkoholowych stanowi czynnik ryzyka zachorowania na nowotwory. Stanowisko ASCO opiera się na licznych badaniach wskazujących, że spożywanie alkoholu zwiększa ryzyko takich nowotworów jak rak jamy gębowej, gardła, przełyku, wątroby, jelita grubego oraz piersi, być może również raka trzustki i żołądka.

Ryzyko zależy od ilości spożywanego alkoholu. Najbardziej narażone są osoby pijące długo i intensywnie (heavy drinkers), aczkolwiek nawet umiarkowane, regularne picie alkoholu zwiększa ryzyko zachorowania na raka przełyku, gardła, jamy gębowej i piersi. Niestety większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że napoje alkoholowe są kancerogenne.

ASCO zaleca włączenie poniższych wytycznych do polityki zdrowotnej państwa:

- regulowanie liczby punktów sprzedaży alkoholu

- podwyższenie podatku na alkohol i cen napojów alkoholowych

- ograniczenie sprzedaży alkoholu

- wzmacnianie rozwiązań prawnych zakazujących sprzedaż alkoholu nieletnim

- ochrona młodzieży przed reklamami alkoholu

- ograniczanie prywatnych punktów sprzedaży detalicznej alkoholu

- włączenie strategii kontroli spożycia alkoholu do kompleksowych działań prewencji raka

- eliminowanie wykorzystywania symboli prewencji raka (np. różowej wstążki) przez przemysł alkoholowy w celach marketingowych

Źródło: “Alcohol Is a Cancer Risk, ASCO Says First-time Statement”, Nick Mulcahy; Medscape

SZTUCZNE SŁODZIKI MOGĄ TUCZYĆ!?

(Lipiec 2017)

Meta-analiza dotychczasowych wyników sugeruje, że regularne stosowanie sztucznych słodzików może w dłuższym czasie prowadzić do wzrostu wagi ciała i wzrostu ryzyka zachorowania na choroby kardiometaboliczne (np. choroby serca, cukrzyca).

Wpływ słodzików na organizm ludzki nie jest do końca poznany. Brakuje długoterminowych badań, a niektóre badania są sponsorowane przez producentów słodzików. Ponadto nie wiadomo, czy obserwowany związek jest przyczynowo-skutkowy, czy nie. W tym drugim przypadku osoby spożywające słodziki mogą sobie bardzie „folgować” w konsumpcji np. słodyczy i w ten sposób przybierać na wadze lub osoby z większą tendencją do tycia, lub z zaburzeniami chętniej sięgają po słodziki. 

Problem wymaga dalszych badań populacyjnych i podstawowych. Te ostanie przeprowadzone na myszach, jednakże sugerują, że stosowanie słodzików (np. aspartamu) zaburza mikroflorę bakteryjną organizmu, co prowadzi do cukrzycy (Nature 514, 2014), a w dłuższym czasie do otyłości (Nature 513, 290, 2014).

Dalsze badania są konieczne, żeby jednoznacznie poznać wpływ słodzików na nasz organizm. Zanim, jednak doczekamy się wyników, ograniczanie cukrów naturalnych i tych sztucznych w naszej diecie z pewnością może wyjść nam tylko  na zdrowie.

Źródło: “Artificial Sweeteners Linked to Higher BMI, Cardiometabolic Risk”, Patrice Wendling; Medscape

 

KAWA? NA ZDROWIE!

(lipiec 2017)

Dwa duże badania wykazały, że picie kawy zmniejsza ryzyko zgonu.

W pierwszym badaniu (EPIC – ponad 450 000 obserwowanych) osoby (mężczyźni i kobiety), które piły 3-5 filiżanek kawy dziennie miały niższe ryzyko zgonu z powodu chorób układu pokarmowego. Dodatkowo dla kobiet odnotowano redukcję ryzyka zgonu z powodu chorób układu nerwowego, natomiast wzrost ryzyka śmierci z powodu raka jajnika.

Drugie badanie (MEC – 185 000 osób) wykazało, że picie kawy wiąże się z niższym ryzykiem zgonu z powodu chorób serca, płuc, nerek, jak również z powodu raka, udaru i cukrzycy.

Za wcześnie, żeby picie kawy było zalecane jako element zdrowej diety, ale zdaniem badaczy 3-5 filiżanek kawy dziennie jest bezpieczne dla zdrowia.

 

Źródło: „Higher Coffee Intake Tied to Lower Mortality Risk”, Marcia Frellick; Medscape

 

E-PAPIEROSY ZWIĘKSZAJĄ RYZYKO CHORÓB SERCA?

(luty 2017)

Nawykowe palenie elektronicznych papierosów może zwiększać ryzyko chorób serca. Do takiego wniosku doszli badacze z Los Angeles, którzy porównali pracę serca 23 zdrowych palaczy e-papierosów z pracą serca zdrowych osób niepalących. Osoby palące miały zaburzoną zmienność rytmu serca oraz podwyższone wskaźniki wskazujące na stres oksydacyjny, który jest jedną z głównych przyczyn arteriosklerozy.

Autorzy zdają sobie sprawę, że dalsze badania są konieczne, jednak ich zdaniem przekaz kardiologów  powinien być jasny: Jeśli nie palisz tradycyjnych papierosów, nie sięgaj po elektroniczne, bo one nie są nieszkodliwe.

Źródło: “One Way e-Cigarettes May Up CV Risk: Altering HR Variability”, Larry Hand; Medscape

 

CZY POWIETRZE MOŻE TUCZYĆ?

(luty 2017)

Okazuje się, że tak. Badanie wykonane na otyłych dzieciach (średnia wieku 11 lat) z Los Angeles wykazało, że zanieczyszczone powietrze wpływa na metabolizm glukozy. Po kilku latach monitorowania zaobserwowano, że dzieci, które żyły w atmosferze zanieczyszczonego powietrza miały wyższy poziom insuliny, gorzej funkcjonowała ich trzustka oraz szybciej przybierały na wadze (BMI).

Powyższe badanie wskazuje, że długotrwała ekspozycja na zanieczyszczone powietrze może sprzyjać otyłości i cukrzycy u dzieci. To kolejny, po popularnych słodzikach, nietypowy czynnik sprzyjający otyłości.

Źródło: “Air Pollution 'a Catalyst' for Obesity, Diabetes in Children”, Marlene Busko; Medscape

 

DIETA NA DEPRESJĘ

(luty 2017)

W Australii (Food & Mood Centre at Deakin University, Victoria) przeprowadzono pierwsze, randomizowane badanie kliniczne mające na celu zbadanie wpływu diety na leczenie depresji (badanie SMILES - Supporting Modification of Lifestyle in Lower Emotional States). Projekt objął 67 osób ze zdiagnozowaną średnią lub ciężka depresją, które podzielono na dwie grupy: kontrolną i traktowaną. Chorzy z grupy eksperymentalnej oprócz standardowego leczenia byli zachęcani do wzbogacenia swojej diety o takie produkty jak: zboża pełnoziarniste, owoce, warzywa, orzechy, chude mięso, drób, owoce morza oraz ograniczenia spożycia pustych węglowodanów, skrobi rafinowanej oraz przetworzonej żywności. Badanie trwało 12 tygodni.

Po tym czasie osoby z grupy eksperymentalnej miały się zdecydowanie lepiej niż chorzy z grupy kontrolnej (wg Montgomery-Asberg Depression Rating Scale , MADRS). W grupie tej odnotowano 32% przypadków remisji, natomiast w grupie kontrolnej 8%.

Autorzy zauważają, że osoby, które uczestniczyły w badaniu miały dotychczas dietę bardzo ubogą w zdrowe składniki tzw. dietę 12-letniego chłopaka składającą się z jedzenia typu „fast food” i pustych kalorii.

Badania te wskazują, że zdrowa dieta nie tylko zmniejsza ryzyko chorób serca, nowotworów, ale również wpływa na nasze zdrowie psychiczne J.

Źródło: -“Prescribing a Diet to Treat Depression”, Drew Ramsey; Medscape;

                -BMC Med. 2017 Jan 30;15(1):23. doi: 10.1186/s12916-017-0791-y

 

SZCZEPIONKA HPV I AUTOIMMUNOLOGICZNE ZABURZENIA

(październik 2016)

W świetle pojawiających się doniesień o szkodliwych efektach ubocznych szczepionki HPV (patrz listopad 2015) autor artykuły przytacza wyniki 4 badań wpływu szczepionki na odpowiedź autoimmunologiczną u osób zaszczepionych. Badania zostały przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych, Szwecji i we Francji (w kooperacji z innymi krajami europejskimi). Uzyskane wyniki wskazują, że nie ma związku pomiędzy szczepionką HPV a zwiększonym ryzykiem zaburzeń autoimmunologicznych. Wyniki dotyczyły szczepionki HPV4 - szczepionki czterowalentnej, czyli szczepionki nakierowanej na 4 podtypy wirusa 16, 18, 11 i 6.

Źródło: “The HPV Vaccine and Autoimmunity: Reviewing the Research”, Paul A. Offit; Medscape

W najbliższym czasie w USA dostępna będzie jedynie szczepionka dziewięciowalenta (HPV9, typy wirusa: 18, 18, 11, 6 oraz dodatkowo: 31, 33, 45, 52, 58); (https://www.cdc.gov/vaccines/hcp/vis/vis-statements/hpv.html). Czy podobne wyniki uzyska się dla tej szczepionki? Czas pokaże…

 

STYL ŻYCIA WPŁYWA NA ZACHOROWALNOŚĆ NA RAKA ODBYTU

(czerwiec 2016)

Badanie epidemiologiczne wykonane z udziałem ponad 1,3 miliona kobiet wykazało, że ryzyko zachorowania na raka odbytu jest większe u kobiet, które kiedykolwiek paliły, stosowały antykoncepcję hormonalną, uzyskały wynik cytologii CIN3, samotnych oraz tych, które nie rodziły dzieci.

Rak odbytu podobnie jak rak szyjki macicy jest spowodowany infekcją wirusem HPV (około 80-90% przypadków) i dotyka porównywalnej liczby kobiet (w Polsce odpowiednio 2600 i 3000 w 2010 roku). Fakt podwojenia liczby przypadków w ostatnich 20 latach w Wielkiej Brytanii zainspirował badaczy do szukania odpowiedzi na pytanie  o przyczynę zwiększonej zachorowalności.

Dotychczasowa wiedza wskazywała na kilka grup podwyższonego ryzyka zachorowania na raka odbytu. Są to: nosiciele wirusa HIV, mężczyźni współżyjący z mężczyznami, oraz kobiety z historią przedinwazyjnego lub inwazyjnego raka szyjki macicy.  Badanie Brytyjczyków wskazuje, że takie czynniki stylu życia jak palenie papierosów, stosowanie antykoncepcji hormonalnej oraz bezdzietność również mogą zwiększać ryzyko zachorowania na ten typ nowotworu.

Źródło: “Lifestyle and reproductive risk factors associated with anal cancer in women aged over 50 years”, British Journal of Cancer (2015) 112, 1568–1574; doi:10.1038/bjc.2015.89

 

ZANIECZYSZCZONE POWIETRZE MOŻE PODWYŻSZAĆ RYZYKO ZACHOROWANIA NA NOWOTWORY

(maj 2016)

W Hong Kongu osoby starsze wystawione na długotrwałą ekspozycję na zanieczyszczone powietrze częściej umierają na pewne typy nowotworów.

Badacze przez 13 lat monitorowali zachorowalność oraz zanieczyszczenie powietrza drobnymi cząsteczkami PM2.5 w mieszkaniach osób starszych w Hong Kongu. Analiza danych wykazała, że ryzyko zgonu z powodu nowotworów w tym raka przełyku, wątroby, przewodów i woreczka żółciowego, trzustki wzrastało wraz ze wzrostem PM2.5 w powietrzu. Jeśli stężenie PM2.5 wzrastało o 10 ug/m3 to ryzyko zgonu na raka piersi wśród kobiet rosło 80%, natomiast na raka płuca wśród mężczyzn o 36%.

Drobinki PM2.5, które są składnikiem spalin samochodowych, przemysłowego spalania i elektrowni przedostają się do krwioobiegu i mogą tą drogą docierać do komórek naszego ciała. PM2.5 może powodować raka, ponieważ zawiera toksyczne chemikalia i powoduje stan zapalny. Według zaleceń Clean Air Act in the U.S w USA stężenie PM2.5 nie powinno przekraczać 10 ug/m3.

Badacze zwracają uwagą, że na poziomie indywidulanym nadal najbardziej kancerogenny wpływ wywiera palenie tytoniu i dieta, natomiast w skali populacyjnej biorąc pod uwagę skalę zanieczyszczeń ten czynnik może mieć istotne znaczenie. Ponadto zauważają, że prawdopodobnie podobny efekt zanieczyszczenie powietrze wywiera na osoby młode.

Źródło: “Polluted Air May up Risk of Several Cancers”; Kathryn Doyle; Medscape

 

FDA OGRANICZA DOSTĘP DO ELEKTRONICZNYCH PAPIEROSÓW DLA NIELETNICH

(maj 2016)

Nowe rozporządzenie FDA wciąga e-papierosy na listę produktów tytoniowych. Decyzja ta jest podyktowana tym, że ograniczenie spożycie produktów tytoniowych wśród młodzieży nie powiodło się, a młodzi przechodzą na elektroniczne papierosy, cygara, fajki itp. Rozporządzenie ma na celu stworzenie nowego pokolenia młodych ludzi wolnych od tytoniu i ograniczenia tym samym zachorowalności na choroby spowodowane paleniem.

Decyzja ta wiąże się z następującymi regulacjami:

  1. Zakaz sprzedaży e-papierosów osobom niepełnoletnim
  2. Zakaz sprzedaży e-papierosów w automatach sprzedających i rozdawania darmowych próbek
  3. Producenci e-papierosów muszą rejestrować produkt, raportować jego skład, (szczególnie składników szkodliwych), zamieszczać informację o szkodliwości substancji na opakowaniach produktów

Źródło; “FDA Makes E-Cigs Off-Limits to Minors Under New Regulations”, Robert Lowes; Medscape

 

CZY SEKS ORALNY ODPOWIADA ZA WZRASTAJĄCA LICZBĘ RAKÓW GARDŁA U MĘŻCZYZN?

(luty 2016)

HPV, ludzki wirus brodawczaka, głównie wiązany z rakiem szyjki macicy, powoduje większość przypadków raka gardła środkowego w USA, a zachorowalność ta rośnie szczególnie u mężczyzn. Występowanie tego nowotworu u mężczyzn jest dwukrotnie wyższe niż u kobiet.

Najistotniejszym czynnikiem ryzyka infekcji jamy gębowej wirusem HPV jest uprawianie seksu oralnego, co zdaniem badaczy może tłumaczyć wzrastającą liczbę zachorowania na ten typ nowotworu, szczególnie wśród młodszych osób. Nie tłumaczy to jednak różnic między populacją mężczyzn i kobiet. Okazuje się bowiem, że mężczyźni są bardziej narażeni na rozwój raka gardła środkowego w wyniku infekcji HPV niż kobiety niezależnie od zachowań seksualnych. Powodem może być fakt, że zainfekowani HPV mężczyźni gorzej radzą sobie z wyeliminowaniem wirusa z organizmu. Na podstawie przeprowadzonych obserwacji lekarze spekulują, że u kobiet w wyniku ekspozycji na wirusa HPV podczas tradycyjnego stosunku seksualnego następuje aktywacja układu immunologicznego, która pozwala na zwalczenie i szybsze pozbycie się z organizmu tego wirusa podczas następnych infekcji. Potwierdzenie powyższych obserwacji mogłoby, zdaniem lekarzy, uzasadniać szczepienie chłopców przeciw HPV.

Źródło: “HPV Throat Cancer in Men Increasing -- Link to Oral Sex?”, Roxanne Nelson; Medscape

 

REKLAMA E-PAPIEROSÓW NA CENZUROWANYM

(styczeń 2016)

Firmy sprzedające e-papierosy docierają ze swoimi reklamami do 7 z 10 gimnazjów i szkół średnich w USA. Reklamy mają przyciągnąć uwagę młodych konsumentów tematyką seksu, niezależności, buntu, czyli tym, co wcześniej wpędziło w uzależnienie rodziców obecnych nastolatków. Środki wydawane na ten cel wzrosły z $6,4 milionów w 2011 do $115 milionów w 2014. Efekt jest taki, że liczba nastolatków palących e-papierosy dramatycznie wzrosła w przeciągu ostatnich 5 lat.

Naukowcy przypominają, że działanie e-papierosów nie zostało jeszcze dobrze poznane, a palenie tytoniu przez młodych ludzi może spowodować niszczenie mózgu i uzależnienie od palenia, nie tylko e-papierosów.

Większość stanów wprowadziła już zakaz sprzedaży e-papierosów nieletnim.

Źródło: “E-cigarette ads' wide reach among U.S. youth alarming: CDC”, Barbara Liston; Medscape

 

WITAMINA D, CO ZA DUŻO TO NIE ZDROWO?

(styczeń 2016)

Wysokie dawki witaminy D zwiększają ryzyko złamań u starszych osób.

W prospektywnym badaniu klinicznym przeprowadzonym na 200 osobach w wieku 70 lat lub starszych wykazano, że przyjmowanie wysokiej dawki witaminy D (60 000 IU/miesiąc, odpowiednik 2000 IU/dzień) w porównaniu z dawką standardową (24 000/miesiąc = 800 IU/dzień) nie tylko nie poprawiło kondycji kości, ale wiązało się ze zwiększonym ryzykiem upadku w kolejnym roku.

Seniorzy, którzy przed badaniem mieli prawidłowy poziom witaminy D (20-30ng/ml) byli najbardziej narażeni na upadek w kolejnym roku.  Osoby, które po suplementacji osiągnęły najwyższy poziom witaminy D (44.7–98.9 ng/mL) miały ponad 5-krotnie wyższe ryzyko upadku.

Wniosek: Jeśli koniecznie chcemy suplementować witaminę D, to w rozsądnych ilościach, czyli ok. 800 IU/dzień.

Źródło: “High-Dose Vitamin D Supplementation Ups Elderly Fall Risk”, Miriam E Tucker, Medscape

 

SZCZEPIONKA PRZECIW HPV – BEZPIECZNA, SKUTECZNA?

(listopad 2015)

Europa po raz kolejny ogłosiła, że szczepionka przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), który odpowiada za prawie 100% przypadków raka szyjki macicy jest bezpieczna i nie ma związku przyczynowo-skutkowego między szczepieniem a występowaniem dwóch syndromów: kompleksowego zespołu bólu regionalnego oraz zespołu posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS). Tak twierdzi między innymi Europejska Agencja Leków (EMA), natomiast głosów przeciwnych jest coraz więcej.

W Dani więcej niż 1300 dziewcząt i młodych kobiet, które doświadczyły powikłań po szczepionce znajduje się pod opieką specjalistów. Po tym, jak duńscy naukowcy stwierdzili, że europejskie konkluzje dotyczące bezpieczeństwa szczepionki nie są prawidłowe, rząd Danii zdecydował się wyłożyć dodatkowe środki finansowe na badania.

Rząd Japonii w 2013 zdecydował się cofnąć rekomendacje dla tej szczepionki, choć program szczepienia jest nadal kontynuowany.

W Hiszpanii, natomiast Carlos Alvarez-Dardet, profesor zdrowia publicznego na Uniwersytecie w Alicante, były prezydent Europejskiego Stowarzyszenia Zdrowia Publicznego oraz Hiszpańskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego i Administracji napisał petycję przeciw szczepionce HPV.

W zeszłym roku podpisy pod podobną petycją były zbierane we Francji.

Wątpliwości związane ze szczepionką przeciw HPV dotyczą: bezpieczeństwa, skuteczności (ochrona tylko przed najczęstszymi typami wirusa HPV), oraz zasadności jej stosowania. Badanie cytologiczne jest skutecznym narzędziem do wczesnego wykrywania raka szyjki macicy, a fakt zaszczepienia nie zwolni kobiet z konieczności wykonywania tych badań.

Te argumenty, jak twierdzi prof. Carlos Alvarez-Dardet, nie przekonują jednak silnego lobby farmaceutycznego.

Źródło: “Europe Again Says HPV Vax Safe, but Petition in Spain”, Zosia Chustecka; Medscape

OTYŁOŚĆ GORSZA NIŻ BRAK SPRAWNOŚCI FIZYCZNEJ

(grudzień 2015)

Niska aktywność fizyczna w wieku dojrzewania wiąże się  ze zwiększonym ryzykiem przedwczesnej śmierci. Z drugiej strony, sprawność fizyczna nie chroni przed negatywnymi skutkami otyłości w późniejszym wieku.

Szwedzkie badanie zadało kłam twierdzeniu, że sprawność fizyczna może „ochronić” przed negatywnymi skutkami otyłości. Obserwacja ponad 1 300 000 młodych mężczyzn (średni wiek – 18 lat) przez prawie 29 lat wykazała, że najbardziej sprawni mężczyźni mieli około 50% niższe ryzyko zgonu w porównaniu z osobami najmniej sprawnymi. Czynnikami najbardziej zwiększającymi ryzyko zgonu było nadużywanie alkoholu i narkotyków. Badania wykazały również, że mężczyźni sprawni fizycznie, ale otyli mają wyższe ryzyko przedwczesnego zgonu niż osoby mniej sprawne fizycznie, ale o prawidłowej masie ciała.

Wnioski autorów: Nie ma “zdrowej” otyłości, nawet jeśli jesteśmy sprawnymi fizycznie grubaskami.

Źródło: “Obesity More Deadly Than Lack of Fitness”, Veronica Hackethal; Medscape

 

NAJWYŻSZY CZAS WYCIĄGNĄĆ MŁODZIEŻ Z SOLARIUM!

(grudzień 2015)

W związku ze znaczącym wzrostem zachorowalności na nowotwory skóry wśród młodych osób FDA (Food and Drug Administration) wprowadza zakaz korzystania z solariów dla osób poniżej 18 roku życia. Ponadto każda osoba pełnoletnia będzie musiała podpisać oświadczenie, że zdaje sobie sprawę ze szkodliwości korzystania  z łóżek opalających.

Lampy w solarium emitują promieniowanie UV 10-15 razy mocniejsze niż południowe słońce!

W 2014, FDA zaklasyfikowała łóżka opalające jako urządzenia średniego (klasa II) ryzyka (w skali I-III). Każde łóżko powinno zatem zawierać ostrzeżenie, że osoby poniżej 18 roku życia, osoby z otwartymi ranami lub osoby z historią rodzinna nowotworów skóry nie  powinny z nich korzystać. Natomiast osoby regularnie korzystające z solarium powinny regularnie kontrolować swoja skórę u dermatologa.

Jednym z najgroźniejszych z możliwych skutków opalania w solarium jest czerniak skóry. Zachorowalność na ten najbardziej agresywny typ nowotworu skóry sukcesywnie rośnie, a najwyższy wzrost liczby przypadków odnotowuje się wśród młodzieży w wieku 15-19 lat. Ta grup wiekowa stanowi niestety najliczniejszą grupę użytkowników solarium. W USA około 1,6 milionów młodych ludzi korzysta rocznie z łóżek opalających.

Dlatego nowe regulacje FDA spotkały się z uznaniem dermatologów. Regulacje te oprócz zakazu korzystania z solarium dla osób niepełnoletnich dotyczą również:

- umieszczania w solariach bardziej czytelnych informacji ostrzegających przed szkodliwością korzystania z solarium

- konieczność zamontowania tzw. „panic button”

- poprawę ochrony oczu

- i innych kwestii

Źródło: “FDA Moves to Keep Teens Out of Tanning Beds”; Brenda Goodman; Medscape

 

ALKOHOL ZWIĘSZA ŚMIERTELNOŚĆ I RYZYKO RAKA

(wrzesień 2015)

Spożycie napojów alkoholowych jest odpowiedzialne za około 60 różnych jednostek chorobowych i stanowi trzeci czynnik ryzyka zgonu i niepełnosprawności. Z drugiej strony umiarkowane picie napojów alkoholowych wiąże się z niższym ryzykiem chorób serca.  

Obecne badanie wykonane na prawie 115 000 osób z 12 krajów sugeruje, jednak, że efekty negatywne picia alkoholu przewyższają ewentualne korzyści zdrowotne.

Uczestników badania podzielono na kilka kategorii: niepijących, wcześniej pijących (niepijących od roku) i pijących. Natomiast w zależności od ilości spożywanego alkoholu wśród pijących były następujące grupy: niskie spożycie (do 7 porcji / tydzień), średnie (7-14/ tydzień dla kobiet i 7-21 / tydzień dla mężczyzn), oraz wysokie spożycie (14 lub więcej dla kobiet i 21 lub więcej dla mężczyzn). Spożycie 5 lub więcej porcji co najmniej raz w miesiącu było klasyfikowane jako wysokie, sporadyczne spożycie.

Wyniki były następujące:

- osoby pijące w porównaniu z abstynentami miały 24% niższe ryzyko ataku serca, 51% wyższe ryzyko zachorowania na nowotwór „zależny” od alkoholu (rak jamy gębowej, przełyku, żołądka, jelita, wątroby, piersi, jajnika, głowy i szyi), oraz 29% wyższe ryzyko urazów.

- ryzyko zachorowania na raka różniło się w zależności od typu alkoholu i było najwyższe (69%) u osób pijących czystą wódkę.

- osoby z grupy „wysokiego” spożycia miały o 31% wyższe ryzyko zgonu, natomiast w przypadku sporadycznego, wysokiego picia ryzyko zgonu wzrastało o 71%.

Autorzy sugerują, że ilość dowodów na szkodliwość spożycia alkoholu jest ogromna i powinno to zaowocować skuteczną polityką zdrowotną mającą na celu ograniczenie spożywania napojów alkoholowych.

Źródło: “Alcohol Ups Mortality and Cancer Risk; No Net Benefit”; Veronica Hackethal; Medscape

 

NIE MA BEZPIECZNEJ DAWKI ALKOHOLU

(sierpień 2015)

Analiza wykonana na 150 000 osób wykazała, że tzw. „lekkie” i średnie picie alkoholu (kobiety - mniej niż 15 g etanolu / dzień (np. 1 lampka wina lub 1 szklanka piwa), mężczyźni – mniej niż 30 g etanolu / dzień) nieznacznie, ale jednak zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory zależne od alkoholu (jama gębowa, przełyk, gardło, krtań, jelito grube/odbytnica, wątroba, pierś, jajnik).

Efekt ten był do pewnego stopnia zależny od innych czynników takich jak palenie papierosów, historia rodzinna choroby nowotworowej (rak jelita grubego), czy płeć. U mężczyzn umiarkowane picie najczęściej zwiększało ryzyko raka jelita, natomiast u kobiet raka piersi.

Nawet jedna porcja alkoholu dziennie może zwiększyć ryzyko zachorowania na raka piersi u kobiet, konkludują autorzy.

Źródło: “A Drink a Day May Boost Risk for Certain Cancers”; Roxanne Nelson; Medscape

MARIHUANA NISZCZY MÓZG

(czerwiec 2015)

Częste i długotrwałe palenie marihuany powoduje zmiany w mózgu i powoduje zaburzenia uczenia się oraz pamięci.

Badania przeprowadzono w Instytucie Psychiatrii Uniwersytetu Columbia (stan Nowy York) na 11 osobach uzależnionych od marihuany (zaczęły przyjmować w 16 r.ż., uzależnili się do 21 r.ż. i przez ostatni miesiąc przyjmowały prawie codziennie) oraz 12 osobach niepalących marihuanę.

Badanie PET mózgu obu badanych grup wykazało zaburzenia wydzielania jednego z głównych neurotransmiterów, dopaminy, odpowiedzialnej miedzy innymi za takie funkcje poznawcze jak motywacja i uwaga u palaczy marihuany.

Autorzy pracy sugerują, że obserwowane zmiany w fizjologii mózgu pod wpływem marihuany mogą być przyczyną uzależnień i zaburzeń motywacji obserwowanych u długotrwałych palaczy tego narkotyku.

Wniosek autorów: Uzyskane wyniki są niezwykle ważne w kontekście toczącej się dyskusji na temat legalizacji marihuany. Pokazują, że wbrew powszechnemu przekonaniu o nieszkodliwości tego narkotyku, palenie marihuany uzależnia i prowadzi do poważnych zdrowotnych konsekwencji.

Źródło: “Cannabis Harms Brain, Imaging Shows”, Kate Johnson; Medscape

KARMIENIE PIERSIĄ CHRONI DZIECI PRZED BIAŁACZKĄ

(czerwiec 205)

Białaczka stanowi 30% dziecięcych nowotworów, a zachorowalność na tą chorobę wzrasta każdego roku. Przyczyny powstawania tego nowotworu nie są do końca poznane. Badania wskazują, że dzieci karmione piersią przez co najmniej 6 miesięcy rzadziej chorują na białaczkę.

Izraelscy badacze wykonali meta-analizę 18 badań analizujących zależność karmienia piersią i zachorowalności na białaczkę u dzieci.

Analiza wykazała, że dzieci karmione piersią co najmniej 6 miesięcy miały około 16-19% niższe ryzyko zachorowania na białaczkę niż dzieci karmione krótko lub w ogóle.

Naukowcy przypuszczają, że mleko matki zawierające komórki układu odpornościowego  (np. komórki NK) chroni dziecko przed infekcjami, również wirusowymi, które mogą być jedną z przyczyn rozwoju białaczki. Ponadto karmienie piersią wiąże się z obecnością bardziej korzystnego mikrobiomu (populacja bakterii występujących w organizmie) w porównaniu z karmieniem mlekiem sztucznym, co również może mieć wpływ na rozwój nowotworów.

Ponieważ przeanalizowane badania mogły być obarczone pewnymi błędami, konieczne są dalsze analizy.

Wniosek autorów: Karmienie piersią może zapobiec 14-19% przypadkom białaczki. W Polsce wg tych statystyk karmienie piersią pozwoliłoby uchronić przed chorobą około 80 dzieci rocznie.

Ochrona przed białaczką to tylko jedna z korzyści karmienia piersią (więcej informacji we wcześniejszych streszczeniach).

Źródło: “Breast-feeding Linked to Lower Risk for Childhood Leukemia”; Ricki Lewis, PhD, Medscape

 

OTYŁOŚĆ W MŁODOŚCI ZWIĘKSZA RYZYKO RAKA JELITA

(maj 2015)

Otyła młodzież ma dwa razy większe ryzyko zachorowania na raka jelita grubego w średnim wieku niż młodzi ludzie o prawidłowej wadze.

Badacze przeanalizowali dane dotyczące masy ciała (BMI, ang. Body Mass Index) oraz stanu zapalnego (odczyn Biernackiego) u prawie 240 000 młodych Szwedów, którzy w wieku 16-20 lat zgłosili się na obowiązkowy nabór wojskowych.

Analiza danych po 35 latach wykazała, że osoby, które w młodości cierpiały na nadwagę (BMI: 25-30) lub otyłość (BMI >30) miały 2,0 lub 2,4-krotnie wyższe ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Podobną zależność zaobserwowano dla stanu zapalnego. Odczyn Biernackiego wyższy niż 15 wiązał się z 1,6-krotnym wzrostem ryzyka zachorowania na raka jelita, jednak ta korelacja zmniejszyła się po wyeliminowaniu z analizy osób chorych w dniu badania.

Wniosek autorów: Zaobserwowana korelacja otyłości w młodym wieku z zachorowaniem na raka jelita grubego może do pewnego stopnia wytłumaczyć rosnąca liczbę przypadków raka jelita grubego w Stanach Zjednoczonych.

Nie odkładajmy zdrowej diety na później i uczmy prawidłowych nawyków żywieniowych dzieci i młodzież!

SUPLEMENTY ZWIĘKSZAJĄCE MASĘ MIĘŚNIOWĄ POWIĄZANE Z RAKIEM JĄDRA

(kwiecień 2015)

Mężczyźni, którzy korzystają z suplementów zawierających kreatynę lub androstendion (androgenowy hormon steroidowy) mogą mieć nawet do 65% większe ryzyko zachorowania na raka jądra. Ryzyko wzrasta jeszcze bardziej jeśli mężczyzna zaczął przyjmować te specyfiki przed 25 rokiem życia lub stosował je przez dłuższy okres. Korzystanie z suplementów dłużej niż 3 lata wiązało się z 2,5 razy większym ryzykiem diagnozy raka jądra u badanych mężczyzn.

To pierwsze badania epidemiologiczne wskazujące na związek spożywania suplementów na przyrost mięśni z rakiem jądra.

Rak jądra jest najczęstszym nowotworem młodych mężczyzn (15-39 lat), a zachorowalność w ostatnich dekadach wzrosła z 3.7 / 100 000 w 1975 roku do 5,9 przypadków na 100 000 osób. Przyczyna wzrostu zachorowalności nie jest znana.

Nie wiadomo również, który składnik suplementów może odpowiadać za stymulowanie rozwoju raka jądra. Wiadomo, że niektóre komponenty tych specyfików niszczą jądra, natomiast niektóre ich naturalne składniki mogą działać jak sztuczne hormony. Niewykluczone również, że niektóre produkty mogą być zanieczyszczone lub zawierać substancje niewykazane w składzie np. androgeniczne sterydy, których związek z rakiem jądra wykazano w badaniach na szczurach.

W kwietniu tego roku FDA wydała ostrzeżenie dotyczące używania suplementu Tri-Mathyl Xtreme, który zawiera potencjalnie szkodliwy syntetyczny steryd powodujący poważne uszkodzenie wątroby.

Wniosek autorów: Jeżeli wyniki te zostaną potwierdzone, to spożywanie suplementów budujących mięśnie może okazać się istotnym czynnikiem wpływającym na rozwój raka jądra.

Źródło: “Muscle-Building Supplements Linked to Testicular Cancer”, Veronica Hackethal, MD; Medscape

 

KARMIENIE PIERSIĄ ZMNIEJSZA RYZYKO OTYŁOŚCI U DZIECI

(marzec 2015)

Analiza 25 badań (meta-analiza) obejmująca ponad 220 000 osób wykazała, że dzieci karmione piersią rzadziej cierpią z powodu otyłości w porównaniu z tymi karmionymi pokarmem sztucznym. Siedemnaście z 25 badań wykazało zależność ryzyka otyłości u dziecka z długością karmienia piersią. Im dłużej tym ryzyko niższe.

Przypomnę, że dzieci karmione naturalnym sposobem rzadziej chorują między innymi na infekcje gardła, zatok, ucha, czy martwicze zapalenie jelita. Natomiast kobiety karmiące piersią mają niższe ryzyko zachorowania na raka piersi i jajnika.

Wniosek: Stosujmy się do zaleceń Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem, który zaleca karmienie wyłącznie piersią przez co najmniej 6 miesięcy.

Źródło: “The Association Between Breastfeeding and Childhood Obesity: A Meta-analysis”, Jing Yan, Lin Liu, Yun Zhu, Guowei Huang, Peizhong Peter Wang; BMC Public Health. 2014;14(1267)

 

DIETA WEGETARIAŃSKA ZMNIEJSZA RYZYKO RAKA JELITA GRUBEGO/ODBYTNICY

(marzec 2015)

Prospektywne badanie kohortowe wykonane na ponad 77 000 Adwentystów Dnia Siódmego wykazało, że osoby stosujące dietę wegetariańską mają o 22% niższe ryzyko zachorowania na raka jelita grubego niż wyznawcy tej religii, którzy jedzą mięso. Jeszcze niższe ryzyko (o 43%) mają pescowegetarianie, którzy rezygnują z mięsa, natomiast spożywają ryby (w badanej grupie, co najmniej 1 porcje na miesiąc).

Wniosek autorów: Badanie potwierdziło znany związek spożycia mięsa (szczególnie czerwonego) z rozwojem raka jelita grubego i odbytnicy oraz dodatkowo wskazało na dobroczynny wpływ jedzenia ryb. Ponadto badacze wskazują, że efekt ochronny diety ujawnia się po dłuższym jej stosowaniu (około 20 lat).

Nie odkładajmy zdrowej diety na później i uczmy prawidłowych nawyków żywieniowych dzieci i młodzież!

Źródło: Vegetarian Diet Linked to Reduced Colorectal Cancer Risk, Fran Lowry; Medscape

 

HORMONY NIE POMAGAJA NA SERCE KOBIETOM PO MENOPAUZIE

(marzec 2015)

Analiza 19 randomizowanych badań klinicznych wykonanych z udziałem ponad 40 000 kobiet po menopauzie wykazała, że hormonalna terapia zastępcza (HTZ) nie chroni przed chorobami serca. Ponadto stosowanie HTZ zwiększa ryzyko choroby zakrzepowo-zatorowej. W związku z powyższym Amerykańskie Kolegium Położnictwa i Ginekologii (The American College of Obstetrics and Gynecology, ACOG) nie zaleca stosowania HTZ w celu redukcji ryzyka zachorowania na choroby serca.

Przypomnę, że stosowanie HTZ zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi i raka trzonu macicy; (World Cancer Report 2014, (IARC, WHO).

Podejmując decyzję o stosowaniu HTZ warto przeanalizować korzyści i potencjalne szkody tej terapii.

Źródło: “Hormones Still Largely No Help to Heart After Menopause”, Andrew M. Seaman; Medscape

 

„LEKKI” JOGGING LEPSZY NIŻ INTENSYWNE BIEGANIE

(luty 2015)

Najnowsze badania wskazują, że mniej intensywne bieganie najskuteczniej wydłuża przeżycie oraz chroni przed chorobami układu krążenia w porównaniu z bieganiem średnio-intensywnym i bardzo intensywnym.

Wyniki pochodzą z duńskiego badania wykonanego na 1098 zdrowych biegaczach oraz 3950 zdrowych osobach niebiegających. Autorzy porównywali ryzyko śmierci osób niebiegających z ryzykiem zgonu osób, które uprawiały biegi: „lekkie” (tempo wolne lub średnie (5 mil/h), 3 lub mniej razy/tydzień, nie więcej niż 2,5 h/tydzień), „średnio-intensywne” (wolne/średnie tempo, 2,5 h lub więcej/tydzień) lub intensywne (szybkie tempo, >3 razy/tydzień, >4 h/tydzień). 

Najniższe ryzyko zgonu miały osoby z grupy pierwszej (71% mniejsze w porównaniu z grupa kontrolną, niebiegającą). Osoby biegające średnio-intensywnie również miały niższe ryzyko zgonu w porównaniu z osobami niebiegającymi, jednakże wyższe niż osoby uprawiające „lekki” jogging. Natomiast intensywne bieganie (3 grupa) nie przynosiło żadnych korzyści zdrowotnych ocenianych w tym badaniu.

Autorzy przypominają, że to nie pierwsze badanie sugerujące, że co za dużo to nie zdrowo. We wcześniejszym badaniu wykonanym na ponad 55 000 osobach wykres zależności intensywności biegania od ryzyka zgonu przybiera kształt litery U. Czyli zarówno za mało, jaki i za dużo ruchu szkodzi.

Wniosek autorów: Biegajmy, ale bez przesady. Najlepiej wolnym tempem, 2-3 razy w tygodniu, przez 1-2,4 h (w sumie).

 Źródło: “Short, Easy—Not Strenuous—Jogging Gives Biggest Survival Gain: Analysis”, Michael O'Riordan; Medscape

 

JUŻ 20-MINUTOWY SPACER ZMNIEJSZA RYZYKO PRZEDWCZESNEJ ŚMIERCI!

(styczeń 2015)

Duże badanie europejskie wykonane na 334 161 osobach monitorowanych przez 12 lat wykazało, że osoby „średnio nieaktywne” (moderately inactive) w porównaniu z osobami nieaktywnymi rzadziej umierają (16-30% niższe ryzyko zgonu). Autorzy sugerują, że nawet 20-minutowy spacer dziennie może przynieść korzyści w postaci wydłużonego życia. Najbardziej skorzystają osoby szczupłe, jednakże również osoby otyłe żyły dłużej, gdy (pomimo otyłości) były bardziej aktywne.

Autorzy przypominają również wyniki innego badania, które wykazało, że już 15-minutowe ćwiczenia wykonywane codziennie redukują ryzyko zgonu o 14%.

Konkluzja: Warto spacerować…

Źródło: “Inactivity More Deadly Than Obesity, Large New Study Finds”, Lisa Nainggolan; Medscape

 

MEDIA SPOŁECZNE POTENCJALNIE UZALEŻNIAJĄCE!

(grudzień 2014)

 Około 800 milionów ludzi korzysta z Facebooka codziennie. Nowe badanie wskazuje, że intensywne korzystanie z mediów społecznych takich jak Facebook może uzależnić i jest powiązane z problemami emocjonalnymi, zaburzeniami kontroli odruchów i nadużywaniem środków uzależniających.

Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród studentów studiów licencjackich wykazały, że prawie 10% badanych spełnia kryteria zaburzonego korzystania z serwisów społecznościach. Osoby, które spełniały kryteria „uzależnienia od Facebooka” cechowały zachowania takie jak: nadmierne korzystanie z FB, syndrom odstawienia (irytacja, w sytuacji braku dostępu do FB), oraz silne pragnienie „wejścia” na FB. Jednocześnie osoby te były bardziej skłonne do uzależnienia od alkoholu. 

Wstępne badania wykazały podobny obraz badania PET mózgu osób „uzależnionych od internetu” do tego, jaki obserwujemy podczas uzależnienia od substancji chemicznych.

Czy „uzależnienie od internetu/portali społecznościowych” stanie się kolejnym uzależnieniem behawioralnym? Dalsze badania są konieczne, żeby to stwierdzić.

Niemniej umiar w korzystaniu z internetu i FB z pewnością przyniesie wiele korzyści…

Źródło: “Social Media Potentially Addictive, Linked to Substance Abuse”, Veronica Hackethal; Medscape

  

KOSZTY NIEKARMIENIA PIERSIĄ SĄ OLBRZYMIE

(grudzień 2014)

Karmienie piersią jest korzystne nie tylko dla dzieci, kobiet, ale również dla całego społeczeństwa. Dzieci karmione naturalnym pokarmem rzadziej zapadają na martwicze zapalenie jelita, infekcje ucha, zatok i gardła (patrz niżej), schorzenia żołądkowe, infekcje oka, natomiast kobiety rzadziej chorują na raka piersi.

Dodatkowo brytyjskie rachunki ekonomiczne pokazują, że gdyby 75% Brytyjek (zamiast 25%) karmiło przez co najmniej 4 miesiące można by  zaoszczędzić 6,12 milionów Funtów na leczeniu martwiczego zapalenia jelit.

Autorzy analizy oszacowali, że roczny koszt leczenia dziecięcych chorób zależnych od (nie)karmienia piersią wynosi około 89 milionów Funtów. 

Źródło: “Cost of Not Supporting Breastfeeding May Be Millions”, Janice Neumann; Medscape

  

KORZYSTANIE Z TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH ZWIĘKSZA RYZYKO ZACHOROWANIA NA GLEJAKA!

(listopad 2014)

Najnowsze badania wykazały, że im dłużej korzystamy i im wcześniej zaczęliśmy korzystać z komórkowych lub bezprzewodowych telefonów tym bardziej jesteśmy narażeni na glejaka - jednego z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.

Autorzy pracy przeanalizowali wyniki dwóch kliniczno-kontrolnych badań przeprowadzonych na 1498 chorych oraz 3530 zdrowych osobach z sześciu szwedzkich ośrodków.

Analiza wykazała zwiększone ryzyko zachorowania na glejaka już po rocznym korzystaniu z w/w telefonów. Ryzyko wzrastało wraz z okresem korzystania z telefonów. U osób, które były użytkownikami telefonów dłużej niż 25 lat wzrosło trzykrotnie. Ryzyko było jeszcze większe u tych, którzy zaczeli posługiwać się tym sprzętem przed 20 rokiem życia. Bardziej szkodliwe okazały się również telefony trzeciej generacji (3G) w porównaniu z pozostałymi.

Ponieważ niektóre wcześniejsze badania nie wykazały negatywnych skutków korzystania z telefonów komórkowych, niektórzy badacze uważają, że dotychczasowe wyniki są nieprzekonujące. Niemniej, zamiast czekać na "przekonujące" wyniki warto zmniejszać ekspozycje na promieniowanie mikrofalowe poprzez stosowanie zestawów głośnomówiących, wysyłanie SMSów zamiast rozmawiania i przede wszystkim warto chronić dzieci i młodzieży przed tym możliwym kancerogenem (patrz niżej "Dystans jest twoim przyjacielem...").

 Źródło: Long-term Cell Phone Use Linked to Brain Tumor Risk, Pauline Anderson; Medscape

  

KARMIENIE PIERSIĄ CHRONI PRZED INFEKACJAMI UCHA, ZATOK I GARDŁA

(wrzesień 2014)

Amerykańscy badacze przeanalizowali prawie 1300 sześciolatków pod kątem zachorowalności na infekcje dróg oddechowych. Wyniki wykazały, że dzieci karmione piersią rzadziej chorują na zapalenia ucha, gardła i zatok. Efekt ten był zależny od długości bycia karmionym piersią. I tak dzieci karmione naturalnie przez ponad 9 miesięcy trzykrotnie / dwukrotnie rzadziej chorowały na powyższe infekcje w porównaniu z dziećmi karmionymi przez 0 - 3 miesiące.

To kolejne korzyści z karmienia piersią. Przypomnę, że kobiety, które karmią piersią mają niższe ryzyko zachorowania na raka piersi i jajnika.

Konkluzje autorów: Matki powinny być wspierane przez służbę zdrowia, pracodawców i inne społeczności we wcielaniu zaleceń dotyczących karmienia piersią.

Źródło: Breastfeeding Tied to Fewer Ear, Sinus Infections in Children, Shereen Lehman; Medscape 

 

MARIHUANA PROWADZI DO DŁUGOTRWAŁYCH NIEKORZYSTNYCH OBJAWÓW PSYCHICZNYCH

I SPOŁECZNYCH

(wrzesień 2014)

Najnowsze badania wskazują, że palenie marihuany w młodości wiąże się z gorszymi wynikami w edukacji, problemami psychicznymi i częstszym korzystaniem z marihuany w okresie wczesnej dorosłości.

Wyniki pochodzą z meta-analizy 3 badań przeprowadzonych na 3765 użytkownikach marihuany z Australii i Nowej Zelandii. Badacze porównali wpływ palenia marihuany przed 17 rokiem życia w zależności od częstotliwości (nigdy, raz na miesiąc, częściej niż raz na miesiąc, raz na tydzień, częściej niż raz w tygodniu i codziennie) na 7 wyróżników rozwoju: ukończenie szkoły ponadgimnazjalnej, uzyskanie tytułu uniwersyteckiego, stosowanie innych zabronionych substancji, uzależnienie od marihuany, depresja, próby samobójcze, zależność od opieki społecznej.

Analiza wykazała, że osoby palące marihuanę rzadziej kończą szkołę ponadgimnazjalną, częściej dokonują prób samobójczych, są bardziej narażeni na uzależnienie od marihuany oraz korzystania z innych środków zakazanych. Te negatywne zjawiska były zależne od częstotliwości stosowania marihuany i tak osoby, które codziennie paliły marihuanę dwukrotnie rzadziej kończyły szkołę, 7 razy częściej próbowały popełnić samobójstwo i odpowiednio 18 i 8 razy częściej uzależniały się od marihuany lub stosowały inne zakazane środki odurzające.

Obserwacje te mogą być uwarunkowane negatywnym wpływem marihuany na rozwijający się mózg, z drugiej strony korzystanie z marihuany może być pewnego rodzaju markerem podatności młodych ludzi na zaburzenia w rozwoju społecznym, który skutkuje powyższymi efektami. 

Autorzy pracy i komentatorzy sugerują, że zapobieganie palenia marihuany w młodym wieku może przynieść szereg korzyści zdrowotnych i społecznych, natomiast legalizacja spowoduje obniżenie ceny, wzrost palenia marihuany i w konsekwencji nasilenie obserwowanych zaburzeń.

 Źródło: Teen Marijuana Use Linked to Long-term Adverse Outcomes, Megan Brooks; Medscape

 

DYSTANS JEST TWOIM PRZYJACIELEM - FALE MIKROFALOWE (EMITOWANE NP. PRZEZ TELEFONY KOMÓRKOWE) SZKODZĄ NAJBARDZIEJ DZIECIOM

(sierpień 2014) 

Naukowcy przeanalizowali wyniki badań wpływu telefonów komórkowych na zdrowie człowieka przeprowadzonych w latach 2009-2014, a także dostępne dokumenty rządowe oraz instrukcje obsługi tych urządzeń. W opracowaniu zwracają uwagę, że WHO zakwalifikowała promieniowanie mikrofalowe (MWR) jako „możliwy kancerogen” i tym samym ze względu na szkodliwość promieniowanie emitowane między innymi przez telefony komórkowe i urządzenia podłączone do bezprzewodowego Internetu znalazło się obok takich substancji jak chloroform, benzyna, DTT, nikiel, czy ołów.  

Zdaniem autorów dzieci są zdecydowanie bardziej narażone na szkodliwe działanie MWR niż osoby dorosłe, ponieważ ich mózg jest bardziej chłonny, czaszka cieńsza, a ich względny rozmiar mniejszy. Mózg dziecka absorbuje dwa razy więcej promieniowania elektromagnetycznego niż mózg osoby dorosłej (szpik kostny nawet do 10 razy więcej!). Im młodsze dziecko tym większe uszkodzenia neurologiczne i biologiczne, z tego względu najbardziej narażone są dzieci nienarodzone.  

Autorzy opracowania nie wykluczają, że wzrost zachorowania na złośliwe nowotwory mózgu (w tym glejaka), ślinianek oraz nerwu słuchowego może być spowodowany korzystaniem z telefonu komórkowego, aczkolwiek dalsze badania są konieczne. Zdaniem autorów dobrze udokumentowany jest negatywny wpływ promieniowania mikrofalowego na męskie komórki płciowe (plemniki), które pod wpływem działania mikrofal stają się mniej żywotne i mniej ruchliwe. Dlatego trzymanie laptopa podłączonego do bezprzewodowego Internetu na kolanach może prowadzić do bezpłodności. 

Oprócz efektów biologicznych obserwuje się również skutki społeczne powszechnego dostępu dzieci do świata cyfrowego. Coraz powszechniejszy staje się syndrom FOMO (fear of missing out) spowodowany nadużywaniem cyfrowych urządzeń. FOMO jest formą fobii społecznej objawiającej się ciągłą obawą przed utratą, zaprzepaszczeniem okazji do jakichś społecznych interakcji, uczestniczenia w wydarzeniach, korzystania z nowości i innych atrakcji, które dostarczają portale społecznościowe typu Facebook, gry, Internet itp. (więcej w pracy pod linkiem http://www.explorejournal.com/article/S1550-8307(13)00347-9/fulltext). 

Niektóre kraje już wprowadzają regulacje zmierzające do ograniczenia ekspozycji dzieci na promieniowanie mikrofalowe:

- Belgia 2013 – zakaz sprzedaży telefonów dzieciom poniżej 7 roku życia i zakaz reklamowania telefonów podczas programów dla dzieci.

- Australia 2013 – kampania uświadamiająca rodzicom szkodliwe działanie telefonów komórkowych na dzieci. Zachęta do ograniczania kontaktu dzieci z tymi urządzeniami.

- Francja 2010 – reklama telefonów komórkowych adresowana do dzieci poniżej 12 roku życia jest nielegalna

 

Konkluzje autorów:

1. Jeśli telefon komórkowy nie jest wyłączony zawsze promieniuje. Nie należy nosić telefonów przy ciele.

2. Telefony powinny być trzymane z dala od nienarodzonego dziecka, a kobiety nie powinny korzystać z telefonów podczas pielęgnacji dziecka.

3. Telefony komórkowe nie powinny być przechowywane w sypialni dzieci (75% dzieci i młodzieży śpi z komórką pod poduszką!!!).

4. Negatywny wpływ promieniowania kumuluje się podczas życia, dlatego dzieci i młodzież powinny w ograniczonym stopniu korzystać z telefonów komórkowych i bezprzewodowego Internetu.

5. Wi-Fi routery powinny być trzymane z dala od miejsc częstego przebywania dzieci.

6. Zabawki emitujące promieniowanie mikrofalowe powinny być zakazane.

7. Wcześniej opracowane limity na ekspozycje na promieniowanie powinny być zweryfikowane.

 Źródło: Why children absorb more microwave radiation than adults:The consequences. L. Lloyd Morgana, Santosh Kesarib, Devra Lee Davis; June 2014

 

NIE DLA E-PAPIEROSÓW - SPECJALIŚCI OD CHORÓB PŁUC CHCĄ OGRANICZENIA LUB ZAKAZU DOSTĘPU DO TYCH PRODUKTÓW

(lipiec 2014) 

Elektroniczne papierosy są potencjalnie szkodliwe dla zdrowia i ich używanie powinno być ograniczone lub zakazane do czasu przeprowadzenia stosownych badań – takie jest stanowisko Forum Międzynarodowego Towarzystwa Chorób Układu Oddechowego (Forum of International Respiratory Societies (FIRS), Nowy York, 9 lipca, 2014). Lekarze i naukowcy stwierdzają:

 - bezpieczeństwo e-papierosów nie zostało odpowiednio zademonstrowane;

- siła uzależniająca nikotyny oraz konsekwencje uzależnienia nie powinny być ignorowane;

- potencjalne korzyści z palenia e-papierosów takie jak zmniejszenie szkodliwości palenia oraz pomoc w rzuceniu palenia nie zostały dobrze przebadane;

- potencjalne korzyści dla palacza indywidualnego powinny być rozpatrywane w kontekście społecznie większego przyzwolenia na palenie oraz używanie nikotyny;

- zapewnienia producentów dotyczące bezpieczeństwa e-papierosów i ich wpływu na zdrowie powinny być sprawdzone;

- niekorzystny wpływ na zdrowie osób trzecich eksponowanych na emitowane substancje nie może być wykluczony;

- elektroniczne papierosy powinny być ograniczone lub zakazane przynajmniej do czasu przebadania bezpieczeństwa ich stosowania;

- jeśli używanie ich ma być dozwolone powinny być traktowane jak leki i poddane odpowiednim procedurom kontrolnym;

- jeśli nie będą podlegać w/w regulacji powinny być nadzorowane tak jak produkty tytoniowe;

- badania niesponsorowane przez przemysł tytoniowy lub produkujący elektroniczne papierosy powinny być przeprowadzone celem wykazania rzeczywistego wpływu e-papierosów na zdrowie w szerokim tego słowa znaczeniu;

- palenie e-papierosów i jego efekt na populację ludzką powinien być monitorowany, a wszystkie uzyskane wyniki powinny być w sposób przystępny przedstawiane społeczeństwu.  

Źródło: Megan Brooks, “Lung Societies Want Restrictions or Ban on e-Cigarettes”; http://www.medscape.com/viewarticle/828075?nlid=61163_2843&src=wnl_edit_dail&uac=190641AN

 

ALKOHOL JEST CZOŁOWYM SPRAWCĄ ŚMIERCI OSÓB PRACUJĄCYCH

(czerwiec 2014) 

Nadmierna konsumpcja napojów alkoholowych jest przyczyną 1 na 10 zgonów wśród osób pracujących w USA - stwierdza raport Centrów Kontroli Chorób

i Prewencji (Centers for Disease Control and Prevention, CDC).

Rocznie w latach 2006-2010 nadmierne picie spowodowało zgon średnio 87,798 osób, które skróciły sobie życie średnio o 30 lat. Większość ofiar (69%) to ludzie w wieku 20-64 lat. Bezpośrednią przyczyną śmierci były choroby powodowane nadmiernym piciem alkoholu takie jak schorzenia układu krwionośnego, rak piersi, choroby wątroby, a także przemoc, wypadki samochodowe, czy zatrucie alkoholowe.  

Według CDC nadmierne spożycie alkoholu to:

- jednorazowa konsumpcja 4 lub więcej porcji napoju alkoholowego (drinks) dla kobiet i 5 lub więcej dla mężczyzn

- tzw. „ciężkie” picie (heavy drinking) – 8 i więcej porcji na tydzień dla kobiet oraz 15 i więcej dla mężczyzn

- spożywanie alkoholu podczas ciąży lub w okresie niepełnoletności. 

Żródło: Megan Brooks, “Alcohol Remains a Leading Cause of Premature Death”; http://www.medscape.com/viewarticle/827489?nlid=60216_2843&src=wnl_edit_dail&uac=190641AN

 

MARIHUANA NIE JEST BEZPIECZNA!

(czerwiec 2014)

 Zwolennicy legalizacji marihuany przekonują, że jest ona bezpiecznym „poprawiaczem” nastroju. Prawda jest zgoła inna.

Najnowsze badania wskazują, że zażywanie marihuany wiąże się z poważnymi konsekwencjami takimi jak:

- uzależnienie

- długoterminowe zaburzenia poznawcze

- zaburzenia pamięci, percepcji czasu oraz motoryki u osób bezpośrednio pod wpływem marihuany

 

Najbardziej narażona na szkodliwe działanie marihuany jest młodzież.

Wielokrotne stosowanie marihuany w młodym wieku prowadzi do długotrwałych zmian w funkcjonowaniu mózgu. W przeprowadzonym badaniu regularni, młodzi palacze marihuany mieli upośledzone połączenia nerwowe obszarów mózgu odpowiedzialnych za czujność, uczenie się, samoświadomość, pamięć, a także funkcje kontrolne. Osoby te były również mniej inteligentne (niższy wskaźnik IQ). Regularne palenie marihuany wiąże się również z podwyższonym ryzykiem depresji, niepokoju oraz psychoz (szczególnie u osób z genetycznymi predyspozycjami).

Inne obserwacje to:

- Około 9% osób, które eksperymentują z marihuaną uzależni się,

- Co szósty nastolatek, który zacznie używać marihuany uzależni się,

- Syndrom odstawienia marihuany jest faktem i zerwanie z nałogiem nie jest łatwe,

- Uzależnienie od marihuany zwiększa prawdopodobieństwo używania innych narkotyków.

 Autorzy sugerują, że legalizacja marihuany przyczyni się do zwiększenia jej spożycia, a tym samym do spotęgowania szkodliwych efektów jej działania.

 Źródło: Deborah Brauser, “Marijuana Tied to Addiction, Long-term Cognitive Dysfunction”; http://www.medscape.com/viewarticle/826552

 

CO ZA DUŻO TO NIE ZDROWO!

(maj 2014)

 To powszechnie znane powiedzenie być może odnosi się również do RUCHU...

 Dwa niezależne badania przeprowadzone w Instytucie Karolinska w Sztokholmie (Szwecja) oraz Niemieckim Centrum Badań nad rakiem w Heidelbergu (Niemcy) wykazały, że intensywne ćwiczenia po kilka godzin w tygodniu zwiększają ryzyko zaburzeń pracy układu krążenia.  

W pierwszym badaniu przeprowadzonym na 44 410 mężczyznach w wieku 45 - 79 lat zaobserwowano, że panowie, którzy w wieku 30 lat ćwiczyli więcej niż 5 godzin w tygodniu mieli podwyższone ryzyko migotania przedsionków w porównaniu z mężczyznami, którzy ćwiczyli mniej intensywnie.  

Drugie badanie przeprowadzone na 1038 osobach z chorobą wieńcową wykazało, że ankietowani, którzy codziennie ćwiczyli wysiłkowo byli bardziej narażeni na zgon z powodów sercowych. Podobną zależność wykazano również dla osób nieaktywnych.  

Autorzy badań podkreślają, że korzyści z aktywnego trybu życia są znacznie większe niż potencjalne efekty szkodliwe i taki powinien być główny przekaz. Jednakże osoby oddające się intensywnej, wielogodzinnej aktywności fizycznej powinny być informowane o potencjalnej szkodliwości takiego stylu życia.

Źródło: Michael O'Riordan, “Too Much Exercise: Studies Report J-Shaped Link Between Exercise and CVD Risks”; http://www.medscape.com/viewarticle/825266?nlid=57303_2743&src=wnl_edit_dail&uac=190641AN

 

CZY ISTNIEJE BEZPIECZNA DAWKA ALKOHOLU?

(maj 2014) 

Tak zwane „rozsądne picie” nie istnieje. Wyniki zebrane w najnowszym światowym raporcie dotyczącym raka (World Cancer Report 2014) opracowanym przez agencję WHO do spraw badań nad rakiem (IACR - International Agency for Research on Cancer) wskazują, że ryzyko zachorowania na nowotwór jest ściśle powiązane z ilością spożywanego alkoholu. Im więcej piejmy, tym gorzej dla nas, aczkolwiek nawet tzw. „lekkie picie” (light drinking) zwiększa „szanse” na raka.  

Analiza 222 badań wykazała, że tzw. „rozsądne picie” wiązało się ze zwiększonym zachorowaniem na raka gardła, przełyku i piersi. Wprawdzie autorzy robią zastrzeżenie, że dawka określana jako „lekka” może w rzeczywistości być niedoszacowana, niemniej w świetle tych badań powinno się zweryfikować ideę tzw. bezpiecznego picia.

 Przypomnę, że od roku 1988 alkohol znajduje się na liście kancerogenów i konsumpcja napoi alkoholowych na pewno jest przyczyną rozwoju następujących nowotworów: jamy gębowej, gardła, krtani, przełyku, jelita grubego, odbytnicy, wątroby, piersi (kobiety), oraz prawdopodobnie również raka trzustki.

Związek z piciem alkoholu i ryzykiem zachorowania obserwuje się również dla: białaczki, szpiczaka mnogiego, a także raka szyjki macicy, pochwy, sromu oraz skóry. W tych przypadkach konieczne są dalsze badania.

 Konkluzja autorów: Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu, jednakże powrót do czasów prohibicji nie jest konieczny. Konieczne jest, natomiast uświadamianie społeczeństwa o szkodliwości spożywania alkoholu (informacje ostrzegające na produktach) oraz szukanie sposobów ograniczania tej konsumpcji (wyższy podatek, wyższa cena).

Źródło:  Laura A. Stokowski,  „No Amount of Alcohol Is Safe”; http://www.medscape.com/viewarticle/824237_1

 

OTYŁOŚĆ PRAWDOPODOBNIE ZWIĘKSZA RYZYKO RAKA JAJNIKA!

(maj 2014)

W najnowszym raporcie WCRF i AICR (Światowa Fundacja Badań nad Rakiem oraz Amerykański Instytut Badań nad Rakiem) dotyczącym raka jajnika z 2014 roku badacze wskazują na zwiększone ryzyko zachorowania na ten nowotwór u kobiet otyłych (BMI>30). Przeanalizowane doniesienia literaturowe pozwalają określić związek przyczynowo skutkowy jako prawdopodobny.

 Przypomnę, że ze względu na „moc dowodową” autorzy raportów WCRF i AICR klasyfikują wyniki dotyczące wpływu danego czynnika (np. otyłości, spożycia alkoholu, warzyw, suplementów itp.) na ryzyko zachorowania na nowotwory jako:

- PRZEKONUJĄCE (silne dowody),

- PRAWDOPODOBNE (przyzwoite dowody),

- SUGERUJĄCE ZWIĄZEK (są pewne doniesienia wskazujące na korelację, ale jest ich zbyt mało - konieczne są dalsze),

- OGRANICZONE DOWODY (bak konkluzji) oraz

- NIEPRAWDOPODOBNY ZWIĄZEK

 W ostatnim globalnym raporcie WCRF i AICR z 2007 (więcej w zakładce „Dieta i ruch”) wyniki dotyczące związku ilości tkanki tłuszczowej (body fatness) z ryzykiem zachorowania na raka jajnika zostały zaklasyfikowane do kategorii: OGRANICZONE DOWODY.  

 Źródło: http://www.wcrf.org/cancer_research/cup/key_findings/ovarian_cancer.php?utm_source=MailingList&utm_medium=email&utm_campaign=International+Newsletter+-+May+2014

 

FDA PROPNUJE ZRÓWNAĆ E-PAPIEROSY Z PAPIEROSAMI TRADYCYJNYMI

(kwiecień 2014)

Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA; Food and Drugs Administration) planuje objąć kontrolą wszystkie produkty tytoniowe w tym elektroniczne papierosy. Obecnie pod kontrolą FDA znajdują się papierosy, tytoń do samodzielnego skręcania oraz bezdymne wyroby tytoniowe.

 Z czym wiąże się objęcie regulacją FDA elektronicznych papierosów? Analogicznie do tradycyjnych papierosów e-papierosy:

- Nie będą mogły być sprzedawane osobom niepełnoletnim.

- Będą musiały zawierać ostrzeżenia o szkodliwym wpływie na zdrowie.

- Przed wejściem na rynek skład każdego nowego produktu będzie musiał być skontrolowany przez FDA.

 Dlaczego FDA chce popsuć renomę „bezpiecznej” alternatywie papierosów tradycyjnych? Otóż, dotychczasowe badania wskazują, że:

1. Palenie elektronicznych papierosów nie pomaga w wyjściu z nałogu palenia papierosów tradycyjnych.

2.  E-papierosy zawierają metale ciężki i inne zanieczyszczenia.

3. Palenie e-papierosów wśród młodzieży podwoiło się w przeciągu jednego roku (2011/2012) !!

4. Działanie nikotyny na rozwijający się mózg jest szkodliwe i młodzi ludzie nie powinni być eksponowani nawet na znikomą ilość tej substancji.

5. Istnieją uzasadnione obawy, że nieograniczone rozpowszechnianie tych produktów może zachęcić dzieci/młodzież do sięgnięcia po e-papierosy. W tym kontekście szczególnie niebezpieczne wydają się e-papierosy smakowe (np. o smaku cukierków).

Źródło:

- “FDA proposes regulation of electronic cigarettes”, Heidi Ledford; Nature, April, 2014 http://www.nature.com/news/fda-proposes-regulation-of-electronic-cigarettes-1.15105?WT.ec_id=NEWS-20140429

- “FDA Seeks to Regulate e-Cigs, All Other Tobacco Products”, Pam Harrison; Medscape, 25 April, 2014

 

MARIHUANA ZWIĘKSZA RYZYKO ZABURZEŃ UKŁADU KRĄŻENIA

(kwiecień 2014) 

Francuscy naukowcy ostrzegają, że palenie marihuany może zwiększać ryzyko zaburzeń układu krążenia, szczególnie wśród młodych osób.  

Obawy te pojawiły się po analizie przypadków zaburzeń u osób używających tej psychoaktywnej substancji. Dane z lat 2006-2010 wskazują, że prawie 2% zgłoszonych przypadków to zaburzenia w funkcjonowaniu układu krążenia, z czego 25% zakończyło się śmiercią. Zaburzenia te dotyczyły głównie mężczyzn (85%) w młodym wieku (średnia wieku 34,3 lata). Przypadków może być więcej, bo zdaniem autorów, dane mogą być niedoszacowane. 

Konkluzja autorów: Marihuana może powodować poważne zaburzenia w funkcjonowaniu układu krążenia i powinno to być wzięte pod uwagę zarówno przez jej użytkowników, jak i osoby odpowiedzialne za politykę zdrowotną. Ci ostatni często uznają szkodliwość np. kokainy i amfetaminy, natomiast minimalizują negatywny wpływ marihuany na zdrowie człowieka. Konieczne są dalsze badania.

 

WIAGRA DWUKROTNIE ZWIĘKSZA RYZYKO ZACHOROWANIA NA CZERNIAKA

(kwiecień 2014) 

Prospektywne badanie kohortowe przeprowadzone przez badaczy z prestiżowej bostońskiej wyższej szkoły medycznej (Brigham and Women's Hospital, and Harvard Medical School, Boston) wykazały, że mężczyźni, którzy w ostatnich 3 miesiącach lub kiedykolwiek byli leczeni wiagrą prawie dwukrotnie częściej chorowali na czerniaka złośliwego skóry. Badanie przeprowadzono w latach 2000-2010 na grupie ponad 25 000 mężczyzn.  

Konkluzja autorów: Wyniki badań są niewystarczające, żeby zmienić rekomendacje kliniczne dla pacjentów cierpiących na zaburzenia erekcji, ale stanowią dowód na możliwy związek stosowania inhibitorów PDE5A (fosfodiesteraza 5A) z rozwojem czerniaka. 

Źródło: „ED Drugs Linked to Increased Melanoma Risk” Larry Hand http://www.medscape.com/viewarticle/823430?nlid=54143_2743&src=wnl_edit_dail&uac=190641AN

 

JESZCZE MNIEJ CUKRÓW PROSTYCH W NASZEJ DIECIE (marzec 2014)

 WHO zastanawia się nad zmniejszeniem zalecanego spożycia cukrów prostych z 10% do 5 % dziennego zapotrzebowania na energię. Swoją decyzję tłumaczy potrzebą ograniczenia otyłości wśród dzieci i dorosłych oraz próchnicy, które to schorzenia są głównie spowodowane nadmiernym spożyciem tychże składników.

Ograniczenie cukrów prostych do 10% dziennego zapotrzebowania energetycznego to „mocne zalecenie” ("strong recommendation"), natomiast propozycja 5% jest z kategorii zaleceń warunkowych („conditional”). 

5% z dziennej dawki 2000 kcal to około 2 łyżki stołowe cukru (25 g). 

Źródło: http://www.medscape.com/viewarticle/821576?nlid=50786_2603&src=wnl_edit_dail&uac=190641AN

 

CORAZ WIĘCEJ DOWODÓW PRZECIW SUPLEMENTOM DIETY

(marzec 2014) 

Najnowsze wyniki badań wskazują, że suplementowanie witaminy E oraz selenu u mężczyzn zwiększa ryzyko zachorowania na raka prostaty.

Wyniki pochodzą z badania kohortowego SELECT (Selenium and Vitamin E Cancer Prevention Trial), którego celem była ocena wpływu suplementowania witaminy E i selenu u mężczyzn na ryzyko zachorowania na raka prostaty. Badanie objęło prawie 5000 osób. 

Suplementowanie witaminy E zwiększało ryzyko zachorowania głównie wśród mężczyzn z obniżonym poziomem selenu, natomiast selen okazał się niekorzystny u mężczyzn z prawidłowym poziomem tego mikroelementu.  

Wcześniejsze badania wykazały większe ryzyko zachorowania na raka płuca u palaczy stosujących suplement witaminy A w porównaniu z grupą kontrolną (palacze bez suplementacji). 

Badania te potwierdzają dotychczasowe doniesienia, że efekt suplementowania zależy od wyjściowego stężenia danej witaminy/mikroelementu w organizmie. W sytuacji, gdy ten poziom jest prawidłowy dodatkowe spożywanie danej witaminy/mikrolelmentu nie tylko nie przyniesie korzyści, ale może zaszkodzić. 

Konkluzja autorów: Zdrowy człowiek nic nie zyskuje stosując suplementy diety. (“Nathing good is gained in healthy people.”).

Źródło: http://www.medscape.com/viewarticle/821129

 

E-PAPIEROSY SPRZYJAJĄ TRADYCYJNEMU PALENIU WŚRÓD MŁODZIEŻY!

(marzec 2104) 

Młodzi ludzie palący elektroniczne papierosy (ENDS - electronic nicotine delivery systems) ponad siedem razy częściej stają się palaczami tradycyjnych papierosów niż ich rówieśnicy, których nie skusiły agresywne reklamy „bezpiecznego palenia”. To wyniki badań przeprowadzonych w amerykańskich szkołach średnich i wyższych. Doświadczenie palenie e-papierosów wiązało się z większym ryzykiem palenia tradycyjnego (kiedykolwiek i obecnie) oraz z większą skłonnością do długotrwałego palenia. Osoby, które kiedykolwiek paliły e-papierosy częściej planowały rzucić palenie, ale jednocześnie rzadziej podejmowały się abstynencji tytoniowej. 

Konkluzja autorów: Elektroniczny papieros nie zniechęca do palenia, wręcz przeciwnie, może sprzyjać paleniu konwencjonalnego tytoniu!  

Źródło: http://www.medscape.com/viewarticle/821549?nlid=50786_2603&src=wnl_edit_dail&uac=190641AN